czwartek, 12 maja 2016

Jesteś bezrobotny? Rodzina Ci pomoże... Cz. 3 Jak założyłem i prowadzę bloga mojej żonce.

Jako bezrobotny ale obeznany, choćby w pracy z komputerem człowiek postanowiłem pomóc w rozwoju zawodowym mojej żonie. Założyliśmy i prowadzimy wspólnie jej klasowego bloga. Przedstawiamy w nim wydarzenia z życia klasy, w której moja żona jest wychowawcą. Prosta sprawa, którą każdy nauczyciel może zrobić i pochwalić się przed innymi, choćby z racji podnoszenia swych kwalifikacji zawodowych w ramach zdobywania kolejnych stopni awansu zawodowego. No cóż mi udało się zostać tylko nauczycielem kontraktowym.

Tak więc wszystkim nauczycielom polecam internetową aktywność. Pamiętajcie jednak o ochronie danych osobowych Was i Waszych uczniów.

Na dziś to tyle czekam na Wasze komentarze.

środa, 20 kwietnia 2016

Szukam pracy cd.

Jestem bezrobotny, szukam pracy... choć codziennie tej pracy mi nie brakuje... opiekuje się moimi księżniczkami, pracuje na naszej działce, czytam książki, pisze tego bloga, prowadzę bloga żony itd., itp.
Ostatnio podczas przypadkowej rozmowy ze znajomym dostałem podpowiedź gdzie mam się udać żeby znaleźć ewentualne zatrudnienie. Informatyk na zwolnieniu, nie wiadomo kiedy wróci. Męczą się bo mają dużo zaległej roboty. Przydasz się.
Przygotowałem cv i poszedłem do prezesa. Rozmowa trwała 15 sekund. Nikogo nie potrzebujemy.

Wnioski. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Dalej szukam pracy.

czwartek, 31 marca 2016

Chciałem skorzystać z 500+...

Tak. Chciałem. Nie po to by otrzymywać pieniądze na dzieci z 500 + (choć i z tego skorzystamy) ale po to by jako bezrobotny znaleźć pracę w MOPR, który szukał osób chętnych do pracy w dziale świadczeń socjalnych. Złożyłem stosowne dokumenty. Zostały przyjęte. Zakwalifikowałem się do drugiego etapu i wziąłem udział w teście kwalifikacyjnym. Spośród 25 pytań wystarczyło zdobyć 13, by przejść do trzeciego etapu czyli rozmowy kwalifikacyjnej. No chyba że... Kilkanaście osób napisze test perfekcyjnie.

Perfekcyjnie go nie napisałem, to wiem, ale miałem nadzieję, że do rozmowy kwalifikacyjnej przystąpię. Niestety po kilku dniach oczekiwania ukazała się lista osób kilkunastu osób przyjętych. Mojego nazwiska na niej brak. Cóż trzeba żyć dalej, jak powiedziano mi w PUP warto próbować.

Moje wątpliwości:

Na liście przyjętych same kobiety. Kandydatami byli i faceci, w tym także moja osoba. Parytety to chyba w takich instytucjach nie obowiązują bo nawet w mojej gminie jedynym pracującym facetem  w OPS jest kierowca.

Jak to możliwe, że akurat wymagana liczba osób ni mniej ni więcej napisała ten test na 100%.

Gdybym był pracodawcą chciałbym spojrzeć w oczy mojemu przyszłemu pracownikowi. Nie wystarczyłoby mi samo CV i inne papierki czy test kwalifikacyjny. Ps. W szkole miałem kolegę, który zawsze połowę punktów zdobywał na zasadzie totolotka, chybił trafił.

MOPR nie dla mnie.

No cóż, obszedłem się smakiem i dalej szukam pracy...

Czekam na komentarze...

środa, 2 marca 2016

Nie rozumiem KODu.

W ostatnim czasie dużo słyszymy w środkach masowego przekazu o tzw. KODzie. Za pośrednictwem tv obserwowałem ostatni ich występ w Gdańsku w obronie Wałęsy. Patrzę, słucham i czegoś nie rozumiem.

Cytują słowa słynnej piosenki śpiewanej przez Jacka Kaczmarskiego "Od nienawiści i pogardy strzeż mnie Boże" a za chwilę z tego samego miejsca z tej samej sceny padają słowa obraźliwe typu: kurdupel, sika w majtki itd.

Najbardziej spodobał mi się moment kiedy przemawiała żona byłego prezydenta Danuta i powiedziała (nie cytuję dosłownie): "Podwyższyli wiek emerytalny, chcą byśmy pracowali do 67 roku życia a nie do 60. Nie zgadzamy się". Warto było patrzeć w tym momencie na miny stojących z tyłu członków PO. Chyba komuś się coś pomyliło? Od razu koleżanka próbowała odciągnąć panią Danusię od mikrofonu, żeby dalej nie brnęła.

Na dzisiaj to tyle. Komentujcie. Zapraszam.

piątek, 12 lutego 2016

Jesteś bezrobotny? Rodzina Ci pomoże... Cz 2. Jak pomogłem uczniowi.

Edukację w szkole ukończyłem już dosyć dawno ale warto czasami wrócić wspomnieniami w tamte dobre czas. Tak, dobre! Gdy patrzę dzisiaj na niektórych młodych ludzi to załamuję ręce. Brak motywacji, brak ambicji, totalna olewka. Wierzę jednak i wiem, że nie wszyscy się tak zachowują. Moja żona czasami pyta: Kto nas będzie kiedyś leczył?

Przejdźmy jednak do sedna sprawy. W związku z tym, że szukam pracy zostałem ostatnio poproszony o stworzenie prezentacji z fizyki na temat odbicia fal. Niestety uczeń nie wiedział i nie potrafił się dowiedzieć w jakiej formie ma być ta prezentacja, więc w pół godziny stworzyłem - dwie. Jedna w formie papierowej, druga w elektronicznej. Wystarczyło zaprezentować na lekcji i sukces.

Ocena: DOBRY

Apel do wszystkich: Więcej ambicji. Troszkę wysiłku a ile radości.

Ps 1. Ja cieszyłem się jak mały chłopczyk ... żona może potwierdzić.

Ps 2. Ferie. Czas odpocząć. Do napisania za dwa tygodnie.

Zapraszam do komentowania.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Jesteś bezrobotny? Rodzina Ci pomoże... Cz. 1 Jak pisałem esej.

Mija kolejny rok z przerwami jak siedzę sobie na tak zwanym bezrobociu bez prawa do zasiłku. Różne były i są tego powody. Ostatnio np. niedomagam zdrowotnie. Są jednak ludzie, którzy troszczą się o to bym nie zapomniał kim byłem i co w życiu robiłem ... i czym mógłbym się jeszcze zajmować oprócz pilnowania domu, zabawy z moimi księżniczkami itd.

Jak już kiedyś pisałem stan naszej obecnej edukacji nie jest najlepszy. Obserwuję to na przykładzie jednej studentki i jednego młodzieńca, który uczy się w szkole średniej. Mają różne problemy. Potrafią np. siedzieć godzinami przed komputerem, z telefonem w ręku a nie potrafią pisać ... ESEJÓW.

Właśnie ten fakt sprawił, że właśnie przez ta studentkę zostałem ostatnio poproszony o pomoc w napisaniu eseju na temat dowolnego problemu polityki regionalnej. Siedziałem, myślałem, szukałem, pisałem i coś tam wyszło. Na wyniki profesorskie muszę poczekać. Grunt, że rodzinie się podobało a za swoje poświęcenie dostałem nagrodę. No i ostatecznie studentka też dodała coś od siebie do tej pracy.

Podsumowanie: Urząd Pracy szuka mi pracy. Rodzina od czasu do czasu zapewnia mi pracę, żebym się nie zasiedział w bezczynności. O innych epizodach z pracą napiszę innym razem.

Zapraszam komentujcie.

czwartek, 17 grudnia 2015

Szlachetne zdrowie...komputer a kręgosłup.

No cóż, jakoś słabo wychodzi mi ostatnio pisanie. Nie mogę zbyt wiele czasu siedzieć przed komputerem. Od kilku miesięcy doskwiera mi ból. Rozchodzi się od okolic lędźwiowych kręgosłupa aż po okolice łydki w lewej nodze. Piszę te słowa bo nie jestem jeszcze taki stary a już przez swoje zaniedbania załatwiłem trochę kręgosłup. Jestem wprawdzie jeszcze w trakcie badań ale wszystko ku takim wnioskom prowadzi.

Uważajcie na siebie siedząc przed komputerem. Róbcie sobie przerwy. Gimnastykujcie się. Ćwiczcie Wasze kręgosłupy, bo skończycie jak ja. Szanujcie swoje szlachetne zdrowie bo później jest ból.

Pozdrawiam

Ps. Nie poddaje się. Ciągle jednak jako osoba bezrobotna przeglądam oferty ale też szukam jakichś pomysłów może nawet i na własną działalność choć brakuje mi odwagi no i kasy. W tej chwili mogę liczyć jedynie na pomoc finansową UP ale co za to można założyć w jakim obszarze zacząć działalność. Jako były nauczyciel myślę np. o jakiejś działalności związanej z dziećmi, młodzieżą. Ale z jednej strony jest pomysł a a z drugiej ryzyko i wątpliwości, ponieważ w razie niepowodzenia jedynym żywicielem i sponsorem nadal pozostanie moja kochana żona. Cóż marzyć zawsze można.

Zapraszam Was do komentowania moich postów.