piątek, 12 lutego 2016

Jesteś bezrobotny? Rodzina Ci pomoże... Cz 2. Jak pomogłem uczniowi.

Edukację w szkole ukończyłem już dosyć dawno ale warto czasami wrócić wspomnieniami w tamte dobre czas. Tak, dobre! Gdy patrzę dzisiaj na niektórych młodych ludzi to załamuję ręce. Brak motywacji, brak ambicji, totalna olewka. Wierzę jednak i wiem, że nie wszyscy się tak zachowują. Moja żona czasami pyta: Kto nas będzie kiedyś leczył?

Przejdźmy jednak do sedna sprawy. W związku z tym, że szukam pracy zostałem ostatnio poproszony o stworzenie prezentacji z fizyki na temat odbicia fal. Niestety uczeń nie wiedział i nie potrafił się dowiedzieć w jakiej formie ma być ta prezentacja, więc w pół godziny stworzyłem - dwie. Jedna w formie papierowej, druga w elektronicznej. Wystarczyło zaprezentować na lekcji i sukces.

Ocena: DOBRY

Apel do wszystkich: Więcej ambicji. Troszkę wysiłku a ile radości.

Ps 1. Ja cieszyłem się jak mały chłopczyk ... żona może potwierdzić.

Ps 2. Ferie. Czas odpocząć. Do napisania za dwa tygodnie.

Zapraszam do komentowania.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Jesteś bezrobotny? Rodzina Ci pomoże... Cz. 1 Jak pisałem esej.

Mija kolejny rok z przerwami jak siedzę sobie na tak zwanym bezrobociu bez prawa do zasiłku. Różne były i są tego powody. Ostatnio np. niedomagam zdrowotnie. Są jednak ludzie, którzy troszczą się o to bym nie zapomniał kim byłem i co w życiu robiłem ... i czym mógłbym się jeszcze zajmować oprócz pilnowania domu, zabawy z moimi księżniczkami itd.

Jak już kiedyś pisałem stan naszej obecnej edukacji nie jest najlepszy. Obserwuję to na przykładzie jednej studentki i jednego młodzieńca, który uczy się w szkole średniej. Mają różne problemy. Potrafią np. siedzieć godzinami przed komputerem, z telefonem w ręku a nie potrafią pisać ... ESEJÓW.

Właśnie ten fakt sprawił, że właśnie przez ta studentkę zostałem ostatnio poproszony o pomoc w napisaniu eseju na temat dowolnego problemu polityki regionalnej. Siedziałem, myślałem, szukałem, pisałem i coś tam wyszło. Na wyniki profesorskie muszę poczekać. Grunt, że rodzinie się podobało a za swoje poświęcenie dostałem nagrodę. No i ostatecznie studentka też dodała coś od siebie do tej pracy.

Podsumowanie: Urząd Pracy szuka mi pracy. Rodzina od czasu do czasu zapewnia mi pracę, żebym się nie zasiedział w bezczynności. O innych epizodach z pracą napiszę innym razem.

Zapraszam komentujcie.

czwartek, 17 grudnia 2015

Szlachetne zdrowie...komputer a kręgosłup.

No cóż, jakoś słabo wychodzi mi ostatnio pisanie. Nie mogę zbyt wiele czasu siedzieć przed komputerem. Od kilku miesięcy doskwiera mi ból. Rozchodzi się od okolic lędźwiowych kręgosłupa aż po okolice łydki w lewej nodze. Piszę te słowa bo nie jestem jeszcze taki stary a już przez swoje zaniedbania załatwiłem trochę kręgosłup. Jestem wprawdzie jeszcze w trakcie badań ale wszystko ku takim wnioskom prowadzi.

Uważajcie na siebie siedząc przed komputerem. Róbcie sobie przerwy. Gimnastykujcie się. Ćwiczcie Wasze kręgosłupy, bo skończycie jak ja. Szanujcie swoje szlachetne zdrowie bo później jest ból.

Pozdrawiam

Ps. Nie poddaje się. Ciągle jednak jako osoba bezrobotna przeglądam oferty ale też szukam jakichś pomysłów może nawet i na własną działalność choć brakuje mi odwagi no i kasy. W tej chwili mogę liczyć jedynie na pomoc finansową UP ale co za to można założyć w jakim obszarze zacząć działalność. Jako były nauczyciel myślę np. o jakiejś działalności związanej z dziećmi, młodzieżą. Ale z jednej strony jest pomysł a a z drugiej ryzyko i wątpliwości, ponieważ w razie niepowodzenia jedynym żywicielem i sponsorem nadal pozostanie moja kochana żona. Cóż marzyć zawsze można.

Zapraszam Was do komentowania moich postów.

poniedziałek, 23 listopada 2015

Urząd pracy nie ma dla mnie pracy?

Jako osoba bezrobotna odwiedziłem kilka miesięcy temu Urząd Pracy odbywając zwyczajową wizytę. Panie przyjęły mnie bardzo miło. Ofert pracy "nie było". Padła jedna propozycja związana jeśli dobrze zrozumiałem ze "zczytywaniem towarów". Jakoś to paniom skojarzyło się z informatyką. Niestety w trakcie drukowania skierowania okazało się,że ogłoszenie już nie aktualne. Wróciłem do domu z wyznaczoną datą kolejnej wizyty w UP. Po kilku dniach coś mnie korciło zajrzeć w oferty pracy UP. Patrzę a tam od kilkunastu dni wisi oferta pracy dla nauczyciela informatyki - w sam raz dla mnie. Dlaczego jednak nikt mnie o tym nie poinformował? Podczas kolejnej wizyty spytałem o co chodzi? Odpowiedź: Możliwe. Chyba rzeczywiście taka oferta była.
No cóż chyba jednak nie dla mnie. Ktoś inny już w tym miejscu pracuje.

Po jakimś czasie znów sprawdzam oferty.Jest coś na moje możliwości i doświadczenie. Ogłoszenie akurat dzisiaj się ukazało. Dzwonię.

Odpowiedź: Ogłoszenie jest już nie aktualne. Było napisane pod konkretną osobę. Pracodawca już ją zaakceptował.

Zaraz po moim telefonie znikło ze strony.

No cóż dalej szukam pracy albo pomysłu na nią. A w Urzędzie Pracy urzędnicy PRACĘ mają.

Czekam na komentarze.

czwartek, 12 listopada 2015

Niepodległość młodych

Wczorajsze Święto Niepodległości oraz osobiste obserwacje i przemyślenia skłoniły mnie do refleksji na temat jak ten szczególny dzień jest przeżywany przez ludzi młodych. Dlatego dzisiejszemu postowi dałem tytuł niepodległość młodych.

Są oczywiście wśród nich, wśród młodych Ci, którzy Święto Niepodległości przeżywają dostojnie biorąc udział w różnych uroczystościach, są Ci, którzy idą w marszach ale są też Ci, którzy swoje osobiste pragnienie niepodległości pragną zamanifestować przez ZADYMĘ. Pokazanie innym jak są silni w "gębie", jak są silni jako anonimowe osoby bo z zasłonięta twarzą, jak są silni w grupie. Chcą się pokazać ale nie chcą się ujawnić.

Obserwuję jednego młodego chłopaka. W szkole niezbyt mu idzie bo najchętniej by do niej nie chodził. Łudzi się tym, że za chwilę pojedzie za granicę i będzie tam zarabiał "kokosy", oczywiście leżąc. Raczej pracował nie będzie bo do pracy nawet takiej zwykłej, codziennej go nie ciągnie. Twierdzi, że teraz musi poszaleć bo później to będzie już żył na poważnie. Jego szaleństwo to oczywiście życie poza domem, używki oczywiście te lekkie, "lecznicze" no a resztę ma delikatnie mówiąc gdzieś. Autorytetami są dla niego Ci, którzy są śmieszni i śmieją się z innych, ludzie bez zasad, autorytetami są antysystemowcy. Na wybory nie poszedł ale gdyby to zrobił to swój głos na nich właśnie by oddał. Wolność i niepodległość w jego wydaniu.

A obiektywnie widać człowieka nerwowego, zblazowanego, bez ambicji. Widać chłopaka, który nie ma perspektyw na przyszłość. Wszystko mu się wali no może oprócz znajomości z kolegami bo Ci się zawsze znajdą. Brakuje mu autorytetu, a zasady ma gdzieś nawet te proste.

"Musicie od siebie wymagać nawet gdyby inni od Was nie wymagali" św. Jan Paweł II - nic dodać nic ująć. Stawianie wymagań i przestrzeganie ich to nasza codzienność jeśli chcemy by nasza osobista wolność i niepodległość stały się realne.

Czekam na Twój głos. Komentuj.

środa, 23 września 2015

Renowator mebli

Jako bezrobotny nauczyciel, informatyk, teolog itd. zostałem ostatnio na ok. dwie godziny renowatorem mebli.Zaczęło się od tego, że pewnego popołudnia dzieciaki tak szalały po pokoju aż oparcie mojej wersalki odpadło i nie było szans na ponowny montaż bez wcześniejszej naprawy.
Tak więc po analizie problemu wziąłem się do roboty. No cóż dokończyłem najpierw dzieła, które rozpoczęły dzieci. Później postarałem się o jakąś właściwą deskę, która wzmocni dotychczasowe zniszczone oparcie i posłuży do zamocowania dwóch śrub. Po docięciu deski i wywierceniu otworów umieściłem w nich śruby połączyłem za pomocą gwoździ deskę i oparcie a za pomocą zszywek i materiału, który już tam był przykryłem wszystko. Tak przygotowany element połaczyłem z całością wersalki.

Jestem z siebie dumny!!!

wtorek, 1 września 2015

Czas wracać

Nadszedł czas kolejnych postów w moim wykonaniu. Czas wracać z wakacji od bloga i internetu. Trochę czasu minęło od ostatniego mojego posta ale w tym czasie sporo się działo więc będzie o czym pisać.

WITAJCIE!!! Niedługo kolejne moje przemyślenia i obserwacje...
oczywiście DO WAS TEŻ ZAJRZĘ!!!